Pamięci kochanej babci
Czy ktoś zna telefon do nieba?
Muszę pilnie zadzwonić.
Żeby w końcu się nie bać
i ranę w sercu zagoić.
Dzień ledwie jeden leniwie
minął pod znakiem tęsknoty,
a uszy moje chciwie
nabrały na głos jej ochoty.
Zdusić te chciwość muszę
i mówić bez odpowiedzi,
choć wiem, że cierpię katusze,
Ona z Nim na tronie siedzi.
D.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz