Lubię ten skurcz,
gdy mnie całą nerwami oplata twój widok.
I lubię
melodii ich słuchać, gdy słów twoich rzeki płyną.
Lubię te iskry,
skryte dotyku wyniki, co jak gwiazdy gęsto padają.
I ten taniec lubię
warg na skórze, gdy wart adoracji szczegół napotkają.
Lubię te bliskie spotkania,
gdy jedwabiem okrywasz mnie ciała i ciepłem.
I lubię,
gdy zza powiek wschodu częstujesz mnie źrenic swych piekłem.
Lubię to,
jak na chwilę nietrwałą w mych włosów się skrywasz kaskadach.
Ach Boże, jakże ja lubię
wszystko, co na ciebie się składa!
D.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz