Odechciało mi się
odechciało
ciało odleciało
wolnego zbyt mało.
Czy to dobre?
Nie.
Tracę formę, kształt
Wprowadzam zgubną reformę.
I spadam w dół
w czeluść przepaści nic nie robienia
szatańskiego kuszenia
lenistwo wybieram.
Czy się wydostanę?
Wiem, muszę...
wydobyć atrament myśli wraz z czynów arkuszem
i znów ruszę
tylko kto tchnie we mnie nową duszę?
Ten który osądzi na koniec grzech główny
Innym sześciu równy.
D.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz