Wczoraj z Twych ust padły klejnoty
jak z baśni
rozsypały się po kątach mojej wyobraźni.
Zaczarowane w diamenty, szmaragdy i perły słowa
lekkie i delikatne
jak rubiny szkarłatne.
Cenne jak najdroższe z kamieni szlachetnych
prawdziwe
tak proste, miłe i życzliwe.
Drogocennym blaskiem łza zabłysnęła mi w oku
a gdybyś był
otarłbyś ją jak noc ze swej ozdoby gwiezdny pył.
Bez klejnotów kupiłeś moje serce
lecz one
układają się i wieńczą miłości koronę.
D.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz