28 czerwca 2018

Bez odpowiedzi


I cóż z nas pozostanie
gdy do konfrontacji dojdzie ostatecznej?
Gdy się niebo i ziemia zderzy
zimne i gorące
gwałtowne i stateczne

Czy dane nam będzie
poić się wzajemnie rozkosznymi słowy?
Jutrzenki wespół witać
i nocnych mar osnowy

Czy też rozstąpi nam się
grunt grząski niepewnością stałą skalany?
I obcą Ci się stanę
a Ty mnie niezbadanym

Czy warto więc ryzykować
raz jeden na zawsze poddać się sądowi?
Czy też uczuć szczerych skrawki
wśród niepokoju łowić?

D.Gyal

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz