I cóż z
nas pozostanie
gdy do
konfrontacji dojdzie ostatecznej?
Gdy się
niebo i ziemia zderzy
zimne i gorące
gwałtowne i stateczne
Czy dane
nam będzie
poić się
wzajemnie rozkosznymi słowy?
Jutrzenki
wespół witać
i nocnych
mar osnowy
Czy też
rozstąpi nam się
grunt
grząski niepewnością stałą skalany?
I obcą Ci
się stanę
a Ty mnie
niezbadanym
Czy warto
więc ryzykować
raz jeden
na zawsze poddać się sądowi?
Czy też
uczuć szczerych skrawki
wśród
niepokoju łowić?
D.Gyal
D.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz