Jak sztorm na morzu pioruny ciska,
gwałtownie dmucha, świszczy.
Z chmur ulewę wyciska,
falami szarpie aż nagle...
Ustaje.
Powoli, dokładnie,
lekko bryzą powiewa.
Słońce zza chmur wydobywa,
falami delikatnie kołysze
i wszystko zamienia w
dobrotliwą ciszę...
~ 2011 r.
D.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz