Kwitniesz mi
cierniem w sercu
Ty zwiędła łzo
przywarta do zmęczonej powieki
insomnicznego oka
I
myślę wciąż że płatków delikatność
wykwitłą ujrzę
Lecz na kolec wciąż
natrafiam
I piekącą wiecznie
kroplę czuję
Krzyczę bezdźwiękiem
cierpienia w cierni twoich koronie
Jak
gdyby śpiewając pieśń królowej
naiwności
Zasiadam więc na
zimnym tronie złudzeń
I sama
sobie królujęD.Gyal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz